lipca 20, 2014

Bezy

Piekąc tartę z okazji bez okazji pozostało mi kilka zalegających w miseczce białek. Pierwsza myśl, jaka przyszła mi do głowy na ich wykorzystanie to oczywiście... bezy!

Każdy, kto choć raz je robił wie, że są kapryśne. Raz wyjdą, raz nie, a jeśli już się uda to nie wiadomo do końca jaki będą miały smak. Dzisiaj polecam Wam przepis, który u mnie wychodzi za każdym razem, więc obawy są mniejsze :)


Składniki
  • 6 białek
  • szczypta soli
  • 300g cukru pudru

P R Z E P I S

Białka ubijamy na sztywno mikserem na wysokich obrotach, dodając szczyptę soli. Masa musi być naprawdę sztywna, co najlepiej sprawdzić odwracając miskę do góry nogami - jeśli piana jest dobrze ubita, masa nie wyleci :) Do tak sztywno ubitych białek dodajemy stopniowo, po jednej łyżce, cukier puder cały czas ubijając masę. Piekarnik nagrzewamy do 140ºC. 

Metoda nakładania masy na blaszkę zależy tak naprawdę od Was samych. Można robić to szprycą, rękawem z ozdobną końcówką, albo zwykłą łyżką. Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia, wtedy bezy będzie łatwiej ściągnąć po upieczeniu. Nakładamy na nią niewielkie "placki", pozostawiając między nimi niewielkie odstępy (urosną). Piec około 45 minut.
Polecam po 30 minutach pieczenia zajrzeć do naszych bez, ponieważ każdy piekarnik piecze inaczej. Jeśli lubicie bardziej ciągnące w środku i kruche na zewnątrz, to około 35 minut powinno wystarczyć. Jeśli wolicie całkowicie kruche, pieczcie cały podany okres czasu, a przed wyjęciem sprawdźcie, czy bezy uzyskały pożądaną przez Was konsystencję.
Smacznego!


Copyright © Fabryka Jedzenia , Blogger