- 1kg mąki (polecam mąkę Basię do pierogów lub zwykłą pszenną z Lidla - z nich ciasto jest miękkie i świetnie się lepi)
- woda z kranu
Składniki na farsz:
P R Z E P I S
- 1kg ziemniaków (koniecznie stare, młode ziemniaki nie nadają się na farsz do pierogów ruskich!)
- 500g białego twarogu (używam półtłustego)
- 3 średnie cebule
- olej
P R Z E P I S
Ziemniaki obieramy i gotujemy w osolonej wodzie do miękkości. Gdy będą już gotowe, odcedzamy je, dajemy im chwilę na przestygnięcie i jeszcze ciepłe gnieciemy tłuczkiem. Zależy nam na tym, żeby ziemniaki były dokładnie pogniecione, bez widocznych grudek czy większych kawałków. Odstawiamy do przestygnięcia.
W międzyczasie cebulę kroimy w drobną kostkę, dodajemy oleju (tak, żeby przykrył cebulę i był lekko ponad nią w garnuszku) i smażymy na rumiany kolor. Ostawiamy do przestygnięcia.
Ostudzone ziemniaki wrzucamy do dużej miski, dodajemy sera białego i podsmażoną cebulkę. Tutaj polecam dodać głównie cebulę (około połowy tego, co podsmażyliśmy), z minimalną ilością oleju. Wszystko dokładnie mieszamy. Ja posługuję się tłuczkiem, dzięki niemu łatwo i szybko można połączyć wszystkie składniki w jeden farsz. Następnie do smaku dodajemy sól i pieprz.
W dużym garnku wstawiamy wodę (mniej więcej do 3/4 wysokości), solimy i doprowadzamy do wrzenia.
Przyszła pora na ostatnią część, czyli lepienie pierogów. Z ciasta formujemy elastyczną kulkę, którą następnie rozwałkowujemy na cienkie ciasto. Zwykłą szklanką wycinamy kółka, na każde z nich małą łyżeczką nakładamy farsz. Farszu daje się tyle, żeby spokojnie można było potem zlepić brzegi pieroga, bez uciekania na zewnątrz nadzienia :)
Ulepione pierogi kładziemy na szmatce kuchennej, ponieważ do niej nie będą się przylepiały (w przeciwieństwie np. do blatu). Partiami wrzucamy pierogi do gotującej się wody i po około 5 minutach wyciągamy. Ja zawsze każdą partię dokładnie odcedzam, wrzucam do miski i polewam podsmażoną cebulką z olejem oraz dodaję śmietany.
W międzyczasie cebulę kroimy w drobną kostkę, dodajemy oleju (tak, żeby przykrył cebulę i był lekko ponad nią w garnuszku) i smażymy na rumiany kolor. Ostawiamy do przestygnięcia.
Ostudzone ziemniaki wrzucamy do dużej miski, dodajemy sera białego i podsmażoną cebulkę. Tutaj polecam dodać głównie cebulę (około połowy tego, co podsmażyliśmy), z minimalną ilością oleju. Wszystko dokładnie mieszamy. Ja posługuję się tłuczkiem, dzięki niemu łatwo i szybko można połączyć wszystkie składniki w jeden farsz. Następnie do smaku dodajemy sól i pieprz.
W dużym garnku wstawiamy wodę (mniej więcej do 3/4 wysokości), solimy i doprowadzamy do wrzenia.
Przyszła pora na ostatnią część, czyli lepienie pierogów. Z ciasta formujemy elastyczną kulkę, którą następnie rozwałkowujemy na cienkie ciasto. Zwykłą szklanką wycinamy kółka, na każde z nich małą łyżeczką nakładamy farsz. Farszu daje się tyle, żeby spokojnie można było potem zlepić brzegi pieroga, bez uciekania na zewnątrz nadzienia :)
Ulepione pierogi kładziemy na szmatce kuchennej, ponieważ do niej nie będą się przylepiały (w przeciwieństwie np. do blatu). Partiami wrzucamy pierogi do gotującej się wody i po około 5 minutach wyciągamy. Ja zawsze każdą partię dokładnie odcedzam, wrzucam do miski i polewam podsmażoną cebulką z olejem oraz dodaję śmietany.
Smacznego!



